Styl życia

Lato w mieście także może być atrakcyjne – kiedy słońce mocno świeci, życie nabiera tempa! Jednak równocześnie jest to okres, kiedy nasza skóra jest narażona na liczne wyzwania. Szkodliwe promieniowanie UV, zanieczyszczenia środowiska i zmienne warunki atmosferyczne… Jak więc chronić skórę, kiedy w upalne dni przebywamy w mieście? Radzi dr Marta Sołtysiak, dermatolog z kliniki Optidermic.

Jakie są największe zagrożenia dla skóry latem w mieście?

– Latem, zwłaszcza w warunkach miejskich, skóra może być narażona na różne zagrożenia. Najważniejszym z nich, co na pewno nie będzie zaskoczeniem, jest promieniowanie słoneczne. O ile będąc na wakacjach, najczęściej pamiętamy o stosowaniu kremów z filtrem, o tyle konieczność ochrony w mieście, np. w drodze do i z pracy, nie jest już dla wszystkich taka oczywista. Tymczasem w mieście, gdzie światło dodatkowo odbija się od budynków i ulic, promieniowanie UV może być intensywniejsze niż poza nim! W takich warunkach nawet krótkotrwała ekspozycja na słońce może prowadzić do oparzeń, one zaś skutkują zwiększonym ryzykiem rozwoju nowotworów skóry oraz przedwczesnym jej starzeniem.
Jednak lato w mieście to nie tylko bezpośrednie działanie słońca, ale również wysoka temperatura. Może ona negatywnie oddziaływać na naszą skórę. Pod jej wpływem dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych, co może (oprócz przesuszenia skóry) prowadzić do podrażnienia lub nasilenia istniejących stanów zapalnych.
Ponadto, w mieście skóra może być narażona na szkodliwe substancje chemiczne zawarte w powietrzu, takie jak pyły, cząsteczki smogu, metale ciężkie i inne zanieczyszczenia. Te substancje mogą ją uszkadzać, prowadzić do podrażnień, a także przyspieszać proces starzenia.

Od czego zacząć działania ochronne?

– Najważniejszą metodą ochrony przed promieniowaniem UV jest regularne stosowanie kremu z filtrem przeciwsłonecznym o szerokim spektrum działania (UVA i UVB) oraz o wysokim współczynniku ochrony przeciwsłonecznej (SPF). Prawidłowa aplikacja kremu powinna odbywać się ok. 20 minut przed ekspozycją na słońce i musi być powtarzana co 2 godziny oraz po każdej kąpieli lub intensywnym spoceniu. Bardzo ważne jest, aby krem nakładać w odpowiedniej ilości – dla osoby dorosłej powinno to być około 30 ml, czyli przynajmniej 2 łyżki stołowe. W praktyce stosowane ilości są dużo mniejsze, a co za tym idzie realny SPF jest dwu-, a nawet czterokrotnie mniejszy.

W teorii wiele z nas wie, że należy smarować się kremem z filtrem co kilka godzin. Jak jednak to robić, kiedy na twarzy mamy makijaż?

– To prawda, w warunkach miejskich reaplikacja kremu może być problematyczna, ale istnieją sposoby, które można zastosować, aby zapewnić skuteczną ochronę. Bardzo istotne jest, aby pierwszą aplikację kremu z filtrem wykonać przed nałożeniem makijażu. W ciągu dnia bardzo przydatne są sypkie pudry z SPF lub bezbarwne mgiełki z filtrem, które można rozpylać na makijaż.
Warto również pamiętać o dodatkowych środkach ochronnych, takich jak czapeczka z daszkiem lub kapelusz z rondem, okulary przeciwsłoneczne chroniące wrażliwą skórę wokół oczu oraz lekkie, zwiewne ubrania z długim rękawem, długie spodnie lub sukienki. W czasie uprawiania sportu w mieście warto również korzystać ze specjalnej odzieży, która zapewnia ochronę przed promieniowaniem UV.
Pamiętajmy, że o ile największe natężenie promieniowania UVB jest w godzinach okołopołudniowych, o tyle natężenie UVA utrzymuje się na stałym poziomie przez cały dzień. Co również istotne, zwłaszcza jeśli pracujemy w przestrzeniach z dużą liczbą okien, szyby okienne blokują część promieniowania UVB, które jest główną przyczyną oparzeń słonecznych, ale większość szyb nie blokuje promieniowania UVA, które wywołuje przedwczesne starzenie i zwiększone ryzyko raka skóry.

Jeśli przykładnie, kilka razy dziennie, używamy kremów z filtrem, to czy przypadkiem nie zapychamy zbytnio porów skóry?

– Nie wszystkie kremy z filtrem przeciwsłonecznym zapychają pory. Istnieją specjalne kosmetyki, które są dedykowane do cer problematycznych, ich formuła jest lekka, nietłusta, co minimalizuje ryzyko zatykania porów, więc sprawdzą się latem w mieście. Takie kosmetyki mają często dopisek, iż są niekomedogenne lub „non-comedogenic”. W kwestii oczyszczania skóry kluczowe jest, aby myć twarz dwa razy dziennie i pod żadnym pozorem nie kłaść się spać z niezmytym makijażem.

Przeczytaj także: Kosmetyczne hity: lipiec 2023 – wybór redakcji!

Wiele osób pracuje w pomieszczeniach klimatyzowanych. Może to prowadzić do pojawiania się suchej skóry. Co wtedy robić?

– Niestety, klimatyzacja oprócz ochładzania powietrza również je osusza. W rezultacie niski poziom wilgotności powoduje odparowywanie wilgoci z naszej skóry, prowadząc do jej wysuszenia. Dodatkowo, długotrwałe narażenie na bezpośredni strumień chłodnego powietrza powoduje skurcz naczyń krwionośnych, co zmniejsza przepływ krwi i ogranicza dostępność składników odżywczych.
Aby ograniczyć negatywny skutek działania klimatyzacji, należy dbać o prawidłowe nawodnienie organizmu oraz stosować nawilżające kremy do twarzy i ciała. Istotne będzie również unikanie bardzo niskiej temperatury w pomieszczeniu oraz bezpośredniego nadmuchu powietrza na skórę. Dbajmy, aby temperatura w pomieszczeniu była na odpowiednim, niezbyt niskim poziomie. Pomocne może być również wstawienie do pomieszczenia nawilżacza powietrza.

Czy skóra wrażliwa lub skłonna do trądziku wymaga innej pielęgnacji latem?

– W tym przypadku szczególnie ważne jest regularne oczyszczanie skóry, zwłaszcza w okresie letnim, gdy skłonność do nadmiernego wydzielania sebum i zatykania porów może być większa. Należy używać łagodnych produktów, które oczyszczają, ale nie przesuszają skóry. Ważne jest również, aby unikać intensywnego tarcia i zbyt gorącej wody podczas mycia. Natomiast w ciągu dnia do usunięcia nadmiaru sebum pomocne mogą być specjalne chusteczki absorbujące sebum lub bibułki matujące.
Istotny jest również dobór kosmetyków. W okresie letnim warto dać odpocząć skórze od ciężkiego makijażu, nie wolno za to zapominać o kremach z filtrem przeciwsłonecznym o wysokim współczynniku SPF. Należy wybierać te o lekkiej, nietłustej konsystencji, czyli np. te niekomedogenne, o których wspominałam wcześniej.

Latem mocniej się pocimy – mogą pojawiać się krostki na plecach, głowie, tak zwane „potówki”. Co wtedy robić?

– Kluczowe w tej sytuacji jest regularne mycie i utrzymywanie higieny. Bardzo istotnym czynnikiem jest dobór odpowiednio przewiewnej odzieży z naturalnych materiałów, takich jak bawełna lub len, które będą zapewniały dobre odprowadzanie wilgoci z naszej skóry.
Wspominałam już też, że cięższe i tłustsze kosmetyki zdecydowanie lepiej pozostawić na okres zimowy.
Ale dolegliwości skórne mogą nasilać również czynniki dietetyczne. Należy unikać spożywania potencjalnie drażniących pokarmów, takich jak ostre i tłuste potrawy, czy produkty bogate w cukier. Jeśli krostki na plecach, głowie lub innych obszarach są uporczywe, nasilają się lub powodują dyskomfort, zalecam skonsultować się z dermatologiem, który może zdiagnozować i zaproponować odpowiednie leczenie lub środki łagodzące.

Pot to woda – jej utrata powoduje, że skóra staje się nadmiernie przesuszona…

– I tu ponownie przypomnimy o najważniejszym, czyli o prawidłowym nawodnieniu organizmu latem (minimum 2 litry wody, najlepiej niegazowanej, dziennie) oraz o lekkich kremach nawilżających, które zabezpieczą skórę przed nadmiernym przesuszeniem.

dr Marta SołtysiakLek. med. Marta Sołtysiak – dermatolog, lekarz medycyny estetycznej z kliniki Optidermic w Józefosławiu.

 

 

 

 

Rozmawiała: Ewa Kot-Izdebska

Sprawdź także: Pielęgnacja skóry latem – jak opalać się bezpiecznie? Lekarz wyjaśnia!

 

Facebook

reklama
P - Laha
reklama
P - Face & Body
reklama
P - DMK
reklama
P - Hotel_Bania
reklama
Uroda i medycyna

Zatrzymaj Mlodosc TV

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Baner